każdy z nas wynosi coraz bardziej złożony obraz samego siebie
Alvin Toffler
Gdzie jesteśmy?
Pierwsza dekada XXI wieku to czas, w którym dokonała się kolejna rewolucja medialna. W życiu społecznym pojawiły się nowe kanały komunikacji, które całkowicie je zdominowały. Dziś najważniejsze światowe tytuły i autorytety cytują wypowiedzi użytkowników Facebooka, czy Twittera; stacje telewizyjne pokazują nagrania umieszczone YouTube, stacje radiowe prezentują niezależne nagrania umieszczane w portalu MySpace a dzienniki i magazyny publikują zdjęcia Flickra. Dotychczasowi czytelnicy, widzowie i słuchacze dzięki nowym mediom stali się równoprawnymi autorami informacji, którzy nie muszą w specjalny sposób zabiegać o to, by ich komunikaty dotarły do tzw. mediów tradycyjnych. Odbiorca stał się nadawcą a nadawca odbiorcą w sposób niewymagający zrzeczenia się poprzednich funkcji: to najlepszy dowód na to, że jesteśmy świadkami wyraźnej zmiany modelu komunikacji w mediach i transformacji starych mediów w zupełnie nowe media (2.0>3.0).
Jednocześnie media tradycyjne, wykorzystując potencjał sieci globalnej związany z jej popularnością, łatwością dostępu i szybkością przekazu na stałe zagościły w przestrzeni internetowej, przenosząc do niej tytuły działające poza siecią, tworząc nowe portale z analogicznymi do off-linowych treściami, bądź kreując zupełnie nowe przestrzenie i kanały informacji oparte na powstających i dostępnych jedynie on-line narzędziach.
Pojawienie się iPhone’a oraz innych urządzeń mobilnych umożliwiających komunikowanie „na żywo” w kanałach własnych (blogi, srony www), współdzielonych (mikrolbogi, portale społecznościowe) lub obcych (fora, portale wydawców, portale dziennikarstwa obywatelskiego) stwarzają innym użytkownikom dostęp do tzw. „świeżej” informacji i pozwalają na szybką weryfikacje wiadomości publikowanych przez dziennikarzy i wydawców w tytułach o niepodważalnej do tej pory renomie i wiarygodności.
Tzw. autorytet mediów został podważony a monopol na informację i prawdę odebrany. Użytkownicy nauczyli się ufać sobie nawzajem, konstruując jednocześnie nowy model weryfikacji informacji dostarczanej przez media, korporacje, instytucje, polityków i inne autorytety życia publicznego. Wpłynęło to pozytywnie na poprawienie jakości komunikacji: media i korporacje częściej rezygnują z publikowania nieprawdziwych komunikatów (w obawie przed demaskacją) a coraz częściej decydują się na bezpośredni kontakt z konsumentami ich usług i produktów i korzystając z dwukierunkowości komunikacji chętnie słuchają, czego oczekują użytkownicy.
2011 - rewolucja, czy ewolucja?
Rozwijające się technologie pozwalają dziś na wzajemne wchłanianie i rozwijanie na własny użytek funkcji wcześniej zarezerwowanych wyłącznie dla poszczególnych urządzeń, czy kanałów. Dziś za pomocą komunikatorów i urządzeń dial-up’owych możemy nawiązywać połączenia z dowolną siecią telefoniczną poprzez Internet, który z kolei dostępny jest już nie tylko w sieci stacjonarnej, ale i komórkowej. W ten sposób został zamknięty olbrzymi obieg cyfryzacji mediów poszerzając znacząco dostępne do tej pory możliwości.
Wprowadzane przez dostawców usługi oparte na geolokalizacji, otwartych appi, coraz bardziej ekspansywnych socialmedia ID (tzw. paszporty portali społecznościowych), nowych technologiach bezprzewodowych pozwalają na przeniesienie rozwiązań do tej pory znanych tylko z powieści i gier sci-fi do otaczającej nas rzeczywistości.
Rok 2011 pokaże, czy poniższe rozwiązania znajdą swoich wyznawców i czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na socialrewolucje. Rozpatrując kulturę mainstreamową, z całą pewnością niektóre kraje (w tym Polska) z góry skazane są na powolną ewolucję systemową, jednak w przypadku Chin, Stanów Zjednoczonych, czy Wielkiej Brytanii nie powinniśmy długo czekać na gwałtowny rozwój większości przedstawionych niżej technologii.
Rozszerzona rzeczywistość
Algorytmy pozwalające cyfrowym urządzeniom na interpretację elementów przestrzeni oraz zachodzącego w niej ruchu (w tym ludzkich gestów) dają praktycznie nieograniczone możliwości w kwestii przetwarzania a tym samym redefiniowania zastanej rzeczywistości.
Przykład: Cisco Augmented Reality
Dzięki zastosowanym przez Cisco modelom rozpoznawania sylwetki i interpretacji gestów procesy projektowe ulegają znacznemu skróceniu. Rozwiązanie to jest na tyle uniwersalne,by można było wdrożyć je zarówno w przemyśle (siatki, schematy i modele w sposób przystający pokrywają montowane produkty skracając czas produkcji oraz eliminując ryzyko pomyłki), jak i w sektorze usług (poniższy przykład).
Szanse: skrócenie procesów produkcyjnych i zakupowych, większy wachlarz rozwiązań dla końcowego użytkownika, polepszenie warunków pracy i użytkowania produktów
Zagrożenia: mniejsza kontrola nad procesem kreacyjnym, oddanie zbyt dużej władzy systemom cyfrowym, mniejsza samodzielność jednostki
Social media w realu
Sieci społecznościowe w coraz bardziej zdecydowany sposób pojawiają się w przestrzeni publicznej.
Przykład: KarmaTech
Dzięki zastosowanej w butach WESC technologii RFID (pol. radiowy kod kreskowy) możliwe jest rozpoznawanie użytkowników portali społecznościowych (open ID) w przestrzeni miejskiej; takie rozwiązanie pozwala usługodawcom i sprzedawcom prezentować bardziej spersonalizowaną ofertę a użytkownikom ułatwia komunikowanie aktywności na portalach społecznościowych. Rozwiązanie to zaciera jeszcze bardziej granicę pomiędzy światem realnym a wirtualnym i pokazuje, że w przyszłości możemy liczyć na ciągłość naszych off-linowych tożsamości w Internecie a cyfrowych reprezentacji w realu.
RFID in shoes from Hampus Lemhag on Vimeo.
Szanse: Integracja społeczna, szybsza konwergencja mediów, trafniej spersonalizowane produkty i usługiZagrożenia: Utrata prywatności, ryzyko przechwycenia danych
Geolokalizacja i socialmedia paszporty
Socialmedia muszą wyjść poza sieć cyfrową - naturalnym trendem jest dążenie do transparentności narzędzi i platform. Nowe media umożliwiają nam pozostanie w sieciach społecznościowych w momencie, gdy odchodzimy od biurka. Dzięki urządzeniom mobilnym, kioskom multimedialnym, sieciom i rozwiązaniom bezprzewodowym, wciąż pozostajemy on-line. Integracja wszystkich platform cyfrowych oraz połączenie ich w jedną semantyczną sieć pozowli na płynniejsze przekazywanie danych i bezbłędną interpretację naszych zachowań (a zatem też potrzeb).
Przykład: Lokter
Dzięki zastosowanym i zintegrowanym w Lokterze mechanizmom tagowania obiektów w przestrzeni publicznej, geolokalizacji i logowaniu poprzez open ID (Facebook lub Google) możemy dodawać i opisywać nasze otoczenie, dzielić się nim z innymi i zawsze liczyć na pomoc innych bywalców danego miejsca.
Szanse: łatwy i szybki dostęp do współtworzonej przez użytkowników bazy informacji o punktach usługowych, szybkie lokalizowanie punktów oraz możliwośćudostępniania informacji o odwiedzanych miejscach
Zagrożenia: niekontrolowany wyciek informacji o szczegółach z prywatnego życia, możliwość manipulacji "zbiorową" oceną miejsca